Zdjęcie0844

Zimowy spacer z Maluchem i nasz śpiworek wełniany

U nas zima na całego, temperatura spadła do -10, śnieg zabielił wszystko dookoła… Hurrra!

Dekoracje świąteczne na drzewach i domach pięknie wyglądają pod śniegiem, iście bajkowy krajobraz. W taką pogodę na spacery z najmniejszymi dzieciakami wybieramy się tylko w chuście lub nosidle. Zresztą nie tylko w taką pogodę preferujemy chustonoszenie, ale o tym innym razem.

Dzisiaj jednak kilka słów o zimowych wyprawach z wózkiem lub na saneczkach, chociaż te drugie zupełnie odpadają, jeśli chcemy wybrać się „do miasta” ze względu na to, że chodniki są sypane wszelakim piaskiem lub odśnieżane do płyt chodnikowych.

IMG_3046

Wiele mam boi się spacerów z malutkimi dziećmi podczas mrozów i to błąd. Zimowe spacery pomagają w hartowaniu maluchów, wzmacniają system odpornościowy, zimne powietrze poprawia krążenie.

Jak ubrać (do wózka) kilkumiesięczne dziecko na zimowy spacer?

Pierwsza zasada: Nie przegrzewać!

Ubierzcie dziecko tak jak siebie plus jedna warstwa. W przypadku niechodzących Maluszków funkcję dodatkowej warstwy pełni kocyk.
To czy dziecku jest zimno, czy ciepło sprawdzajcie dotykając karku Dzieciątka – ma być neutralny, jeśli jest zimny, to okryjcie Malca, jeśli jest spocony i ciepły, to znak, że przesadziliście z ubraniem.

Druga zasada: na cebulkę ;).

Powietrze, które gromadzi się miedzy kolejnymi warstwami dodatkowo izoluje od zimna. Poza tym macie większą możliwość regulacji grubości warstwy izolacyjnej. Przydaje się to, jeśli jeszcze nie macie wyczucia jak ubrać dziecko przy danej temperaturze, jak również w przypadku gdy idziecie na dłuższy spacer i temperatura otoczenia może się znacząco zmieniać.

Czapka obowiązkowa!

Nie może być za cienka, a tym bardziej za gruba, ma być dopasowana do temperatury. Pamiętajcie, że ok. 30% ciepła tracimy przez skórę głowy.

Rękawiczki!

Dla Maluszków, które śniegiem się nie bawią mogą być wełniane, najlepiej takie bez palców, na cała łapkę, a już idealnie jak rękawiczki będą połączone z kombinezonem lub kurteczką.

Dbamy o stópki!

Maluszkowi w wózeczku potrzeba tylko i wyłącznie ciepłych otulinek. Najlepsze są wełniane i naturalne.

Jeśli będziecie przestrzegali powyższych zasad w ubiorze Szkrabów, żaden mróz Wam nie straszny.

Warto sięgnąć po zimowy śpiworek

Zdjęcie0127
Śpiworek z wełną

Ja ze swojej strony polecam również zimowe śpiworki, najlepiej takie z owczej wełny. Maluchy w nich mają większą swobodę ruchu, nie trzeba mnożyć kocyków i warstw „cebulki”. Łatwo też sprawdzić czy Dziecku jest ciepło w nóżki. Do śpiworka swoje szkraby ubieram w rajtki i cienkie spodenki plus skarpetki lub bawełniane otulinki – w zależności ile stopni poniżej zera na termometrze. Do tego ciepła kurteczka i czapka.

Od czterech zim  używamy wełnianego śpiworka polskiej (co dla mnie ma duże znaczenie) firmy Womar. Trzy lata temu, podczas pierwszej zimy synka zaopatrzyłam się w ten śpiworek, podczas drugiej i trzeciej zimy służył jako wyściółka do spacerówki i saneczek (Mały już nie pozwalał się w nim zapiąć), teraz znowu go wyciągnęliśmy i córci żaden mróz nie groźny już.

IMG_3012
Spokojny, zimowy sen ;)

Nasz śpiworek to starszy model wzoru Siberia No28, Tkanina wewnętrzna to owcza wełna – to daje komfort i zapewnia odpowiednia temperaturę, a o zdrowotnych właściwościach owczego runa nie będę tutaj już wspominała.

Na zewnątrz śpiworek obszyty jest tkaniną, która nie przepuszcza wiatru i jest wodoodporna, co ma kluczowe znaczenie przy obfitych opadach śniegu.

Górę śpiworka można całkowicie odpiąć, jest to bardzo praktyczne gdy dziecko podrośnie i zaczyna chodzić. Jedyny mały minusik, który znajduję w swoim śpiworku, to to, że zamek od pokrywy górnej jest jednostronny – to znaczy zaczyna się z jednej strony i prowadzi dookoła. Nie pozwala to odpiąć pokrywy symetrycznie od góry, dzięki czemu można byłoby lepiej regulować przykrycie Malucha. Tak jest w moim modelu, ale może w najnowszych ten szczegół jest już dopracowany…

Dzięki takiej konstrukcji śpiworki firmy Womar rosną z dzieckiem. Nasz, jak już wcześniej pisałam rozpoczyna czwarty sezon, nic się w nim nie przedarło, nic nie popruło, wygląda jak nowy, a zaufajcie mi minionej zimy na sankach był mocno eksploatowany.

Zdjęcie0129

Aaaa i na koniec, pamiętajcie, żeby wychodząc na mróz posmarować dziecku buźkę dobrym tłustym kemem.

Dobrej, mroźnej zimy Wam życzymy :).

 

 

 

Udostępnij na:

8 myśli nt. „Zimowy spacer z Maluchem i nasz śpiworek wełniany”

  1. śpiworek super my też się w taki zaopatrzyliśmy sprawdza się rewelacyjnie :) aż samemu chciało by się takim otulić w te chłodne dni :))))) Bawimy sie razem z wami i gramy o podusię.
    w – wyjątkowe i jedyne
    o – oryginalne i niepowtarzalne
    m- mięciutkie i leciutkie
    a – adekwatne dla Maluszka
    r – rozkochają, utulają

    cały WOMAR :)
    POZDRAWIAMY

  2. śpiworek wygląda na bardzo porządny i ciepły my niestety nie trafiliśmy z wyborem tinashe ślizga się po całym wózku. ale na na szczęście już wiem, że to Womar oprócz fajnej podusi w prezencie ma w ofercie fajne śpiworki :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>